4 lutego 2012

zmagania z fotelem


Licho mnie jakieś podkusiło,nie wiem, co ja sobie myślałam.....zaczęłam więc nie miałam wyboru,trzeba było wypić piwko ,jakie sobie naważyłam. Chodzi oczywiście o krzesło ,które przywlókł do domu mój mężuś kochany, kiedyś  przeciwny starym gratom , teraz co rusz coś przytarga.Krzesełko ładne ,nie powiem ,ale kolor nie ten i tapicerka zniszczona,. Podpatrzyłam u ITY instrukcje krok po kroku ,myślę  sobie , da się zrobić i choć nie byłam do końca przekonana, zaczęłam walkę z Ludwikiem.Szlifowanie poszło gładko,więc się rozochociłam i zaczęłam ,, bebeszyć'' ,malować i szukać materiału na obicie . Znalazłam stare bawełniane zasłony,kupione kiedyś w lumpiku .Myślałam, że są beżowe,okazały się bielutkie jak mleko.Wiedziałam, że to nie jest dobry pomysł,że biały szybko się brudzi,ale w końcu zdecydowałam- ubiorę ludwika na biało,a w między czasie rozejrzę się za czymś bardziej stosownym. Tak też zrobiłam. Nie będę tutaj wspominać jakich słów używałam w trakcie obijania i ile czasu mi to zajęło!Powiem tylko tyle, dzisiaj podziwiam   dziewczyny,które się w to bawią jeszcze bardziej niż wcześniej, a ja już nigdy więcej nie będę tapicerować   . Przy okazji,chciałam pokazać drugi świecznik ,przerobiony został ze starej lampy ,na którą mój M wydał całe trzy złote :)






w trakcie,, bebeszenia''

 

                                            
TRZYMAJCIE SIĘ CIEPLUTKO :)  

39 komentarzy:

  1. Lal!!! Fotel mistrzostwo swiata :)Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. KOCHANA PRZECIEZ TY CUDEŃKO ZROBIŁAS!!!!!!!!!!I NIE MÓW ,ZE JUZ WIECEJ NIE BEDZIESZ TEGO ROBIĆ!TEN FOTEL JEST PIEKNY ....AZ SZKODA NIE NIEGO SIADAĆ;-) JA BYM NIE POZWOLIŁA;-)))))))

    OdpowiedzUsuń
  3. Śliczny! I absolutnie twój, bo wygrałaś z nim bitwę!:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wiesz, myślę, że za drugim razem pójdzie łatwiej! I powiem jeszcze, że zdecydowanie nie powinnaś poprzestawać na jednym...
    Cudnie wyszedł!

    OdpowiedzUsuń
  5. Ależ ten Ludwik jest przepiękny! Nie poddawaj się tak szybko!

    OdpowiedzUsuń
  6. Warto było, jest piękny. Ja mam to szczęście, że mój mąż jest tapicerem, ale coś jest też w powiedzeniu : szewc bez butów chodzi ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak na osobę bez pojęcia o tapicerowaniu wyczarowałaś niezłe cudo. Mozesz być z siebie dumna, została cie nie jedna stówka w kieszeni :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ludwis wyszedł WSPANIALE, zakochalam się;-)a jak na laika to przyznam że jestes geniuszem tapicerskim

    OdpowiedzUsuń
  9. Kochana, to ja Cię chętnie wynajmę do takich robótek, bo Ty zdolna bestia jesteś. No genialnie Ci to wyszło, a w tym zestawie na zdjęciu - poezja! Gratuluję i pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  10. Wyszło rewelacyjnie.
    Na pewno warto było się pomęczyć.
    Ja w życiu nie podołałabym takiemu krzesłu :)) Więc się nawet nie zabieram :)

    Pozdrawiam

    Ada

    OdpowiedzUsuń
  11. Fantastycznie! Oby nie był to Twój ostatni fotel, bo fach masz w ręku:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Fotel prześliczny,możesz mieć satysfakcję,że zrobiłaś go SAMA.Fantastyczna praca i od tej pory powinnaś zajmować się tylko tym.Naprawdę robi wrażenie,nie rezygnuj!Świeczniki też cudne:)Pozdrawiam i uwierz komentującym koleżankom-wygląda to wspaniale!Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  13. Koko Ty jestes mistrzem tapicerstwa, nie rezygnuj z tego!!! Ludwik wyszedł doskonale, jest wprost przepiękny. W ogóle cały ten kącik zaaranżowałś tak żlicznie, że napatrzeć się nie mogę. Świecznim też świetny. Uwielbiam Twoje posty ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Dziewczyny Kochane,
    Dziękuję za wszystkie ciepłe słowa,dzięki nim wiem, że warto było zmagać się z ludwiczkiem :):)
    Posyłam Wam dużo, dużo serdecznych pozdrowień i uściski!!!!

    OdpowiedzUsuń
  15. Gratuluje, świetna robota.

    OdpowiedzUsuń
  16. wow! Poszło Ci wspaniale! Fotel wygląda rewelacyjnie!

    OdpowiedzUsuń
  17. Przepiękny fotel:))
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  18. Witaj!!

    Oplacilo sie pomeczyc!!!!
    Ludwik wyszedl rewelacyjnie!!!!!!!
    Musze wpasc do Ity i tez sprawdzic jak to sie robi!
    Milego wieczorku!

    OdpowiedzUsuń
  19. Witam.
    Bardzo lubię patrzeć na kominek i palący się w nim ogień.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  20. Ludwiczek cudny absolutnie :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Odważna jesteś!) , bo zabrać się za taki fotel to prawdziwe wyzwanie!:)a przyznać muszę , że Ludwik w nowej szacie wygląda świetnie!:) Pozdrawiam Marta

    OdpowiedzUsuń
  22. Bałabym się białej tapicerki (nawet kota mam czarnego) i zawsze zazdroszczę takich mebelków u innych :) Poszło Ci świetnie, podziwiam!

    OdpowiedzUsuń
  23. wounderful!!! And what at kitschen! Greetings Anna

    OdpowiedzUsuń
  24. przejrzałam całego bloga
    spodobało mi się u Ciebie, więc zostaję :)


    metamorfoza fotela niesamowita, kuchnię masz piękną, wyczucie bieli w sam raz jak na mój gust - myślę że się polubimy :)

    pozdrawiam ciepło
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
  25. Witaj , dziękuję za wizytę u mnie i przemiłe słowa .
    Ciesze że ty mnie znalazłaś bo dzięki temu ja zajrzałam do Ciebie . Jeszcze nie przejrzałam całego Twojego bloga , ale już widzę że pięknie u Ciebie .
    Tapicerowanie cóż ... u mnie stoją dwa takie krzesła w garażu i czkają , czekają , czekają na nowe życie . Jedno jest w domu ale jeszcze nie skończone ...więc wiem o co chodzi i tym bardziej podziwiam Twoje i tak myślę że warto czasami się pomęczyć dla takiego efektu . Pozdrawiam i do następnego razu :o)

    OdpowiedzUsuń
  26. Fotel jest przepiękny, aż chce się na niego patrzeć a nie siedzieć.

    OdpowiedzUsuń
  27. Oj kochana ale pojechałaś z tym ludwiczkiem;)Jest cudowny marzę o takim.
    Chyba zapożyczę sobie Twojego męża aby i mi taki fotel przytargał.
    Pozdrawiam Was gorąco.

    OdpowiedzUsuń
  28. Fotel jest boski. Uwielbiam takie klimaty. Jestem u Ciebie pierwszy raz i zostaję:)Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  29. Cudowna przemiana, na mnie czekają dwa takie fotele i jakoś nie mogę się zebrać do roboty.

    OdpowiedzUsuń
  30. pięknie u Ciebie:)
    pozdrawiam z kuźni upominków:)

    OdpowiedzUsuń
  31. Ależ Ty przepiękne rzeczy robisz i pokazujesz Kobieto!! Dopiero teraz trafiłam na Twego bloga i biorę się do czytania :) I pięknie mieszkasz! Pozdrawiam ciepło, fajnie że Cię znalazłam! Pozdrawiam cieplutko i zapraszam do siebie!!

    OdpowiedzUsuń
  32. Jaki piękny!!! Biały, cały biały! Jestem pod wrażeniem, ślicznie wyszedł:) Gratuluję pracowitości i precyzji. Świecznik też bardzo fajny.

    OdpowiedzUsuń
  33. gratuluję zdolności, pracowitości i ... cierpliwości :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  34. wow pięknie przerobiłaś krzesło idę pooglądać dalej twoje posty:)

    OdpowiedzUsuń
  35. O fotelu powiem tylko, że taki marzy mi się od dłuższego czasu i podziwiam Twoją odwagę, jeśli chodzi o wybór koloru materiału:))) Sama chciałabym mieć w domu tylko białe fotele:) Ale zaciekawił mnie piękny kosz na zdjęciu. Gdzie go zdobyłaś???? Śliczny!

    OdpowiedzUsuń
  36. Ludwik jest piękny,aż chce się założyć krynolinę i zasiąść w nim z filiżanką herbaty.....

    OdpowiedzUsuń
  37. Marzy mi się taki fotel :) Świetnie Ci poszło!

    OdpowiedzUsuń