3 lutego 2017

Kuchennie

Witajcie !!!
dzisiaj będzie soczyście,energetycznie i optymistycznie,
 tak mi się kojarzy kolor czerwony :)
 Pokażę kawałek kuchni przed i po dodaniu tego koloru, bardzo jestem ciekawa która wersja przypadnie Wam do gustu :) Mam nadzieję,że wytrzymacie,  będzie dużo zdjęć :)











 Czerwoności wciąż przybywa,emaliowany świecznik,( talerz emaliowany, którego nie ma na zdjęciach ) łapka do gorących naczyń i mini pojemniczek na dżem- truskawa :):)

A teraz kuchnia bez czerwonych dodatków 

 Wy też macie tyle skorup,że układacie je piętrowo ?






Zmykam dziewczyny, czas mnie goni, pranie czeka, zwariować można !!

Pozdrawiam i dziękuję za kom pod ostatnim postem :)                                                             Katarzyna

56 komentarzy:

  1. Ja preferuję monochromatyzm, ale obie wersje kolorystyczne mi się niezwykle podobają. Najbardziej moje oczy lecą w stronę wagi i zestawu solnoczkowo-pieprzniczkowego :) Wspaniale urządzona ta Twoja kuchnia, zachwycająca!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ladnie z czerwonym i bez, obie wersje ladne, mozna zmieniac wedlug nastroju, czy okazji, pozdrawiam, milego weekendu:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Myślałam,że Twojej pięknej kuchni zupełnie nie będzie do "twarzy" z czerwienią,a tu niespodzianka.Delikatne akcenty są ok.Usciski ślę,też Kaśka.Dobrze,że jesteś!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Kasia :)
      Pozdrawiam i buziaki zasyłam :*

      Usuń
  4. Ależ piękna ta Twoja kuchnia Kasiu :) pozdrówka Lidka

    OdpowiedzUsuń
  5. Nagromadziłaś fajne czerwone akcenty. Mimo tego, że bardzo lubię Twoją białą kuchnie, to ta czerwień wprowadza do niej więcej życia. Krew sama zaczyna szybciej krążyć od samego patrzenia :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. fajnie wyglądaj obie , chodz bardziej przemawia druga

    zdradź gdzie dostalaś ta ażurowa podstawkę ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Słubicach, w małym sklepiku zaraz przy przejściu granicznym :):):)

      Usuń
  7. KAsiu,energetyczny czerwony dodaje pieprzu! ale mi sie podoba bardziej biała...bo takiej nie mam:( Jednakże obie wersje urocze:)CAłusy:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Obydwie wersje bardzo mi się podobają.
    Wspaniała waga. Doskonale pasuje do całości.
    Pozdrawiam :))

    OdpowiedzUsuń
  9. W czerwieni Twoja kuchnia prezentuje się bardzo radośnie choć przyznam, że jej do "twarz" w każdym kolorze bo jest po prostu piękna!!!

    OdpowiedzUsuń
  10. Obie wersje fajne. Ale ta czerwona tak przytulniejsza i cieplejsza. No i weselsza oczywiście :)

    OdpowiedzUsuń
  11. A ja widzę, że nawet bez czerwieni było trochę czerwieni (w postaci owoców) :) Piękna kuchnia, bardzo stylowa, a ta ekspozycja "skorup" przyprawia o szybsze bicie serca :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo podoba mi się Twoja kuchnia, bardzo ... bardzo :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Pięknie :) Życie w ciągłej bieli czasem może znudzić :) I ja wprowadzam troszkę koloru , dla lepszego samopoczucia :) Pozdrówka :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Kasiu, ja tak kocham tą Twoją kuchnię, że z niej dziś od Ciebie nie wyjdę ;) Każdy detal i każdy drobiazg oglądam tysiąc razy i nie mogę przestać. Czerwone dodatki są urocze i pasują idealnie :)
    I nie rozumiem, jak to możliwe, ze u ciebie ta ilość bibelotów nie przytłacza i nie wprowadza bałaganu...A skorup u mnie niezliczona ilość i wszystkie kredensy zapchane :) również piętrowo :) :) :) Pozdrawiam, buziaki :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Kuchnia z dodatkami czerwonymi stanowczo ożywa:-)))
    Pozdrawiam serdecznie:-)))

    OdpowiedzUsuń
  16. Rzeczywiście obie wersje są ok, czerwony napewno ożywia kuchnię, natomiast monochromatyczna wersja wprowadza spokój, co nie jest takie złe przy takiej ilości gadżeatów.
    Tylko pytanie jaki chcesz mieć efekt :-)
    Pozdrowionka serdeczne

    OdpowiedzUsuń
  17. Czerwony ożywiający i taki nieco walentynkowy :)
    Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  18. No Kasieńko to ja też jestem energetyczna bo mam czerwone włosy!;) Pomimo, że serce jest czerwone to nie mam serca do tego koloru...nawet w święta go unikam! Ale to nie znaczy, że u kogoś nie spodoba mi się np. stara emalia mnie w tym kolorze zachwyca...nawet w ogrodzie mi się nazbierało czerwoniastych naczyń co mnie dziwi za każdym razem jak na nie spojrzę! ;) Poza tym mój tata ma bzika na punkcie tego koloru więc jego garderoba jest przepełniona czerwonymi ciuszkami! Nie wspomnę ile ma lat i jaki jest odlotowy ma styl! :) Poza tym truskawki są czerwone no i Twoje śliczne dodatki więc trudno się nie zachwycać nawet jak się jest zodiakalnym byczkiem! ;)Uściski!

    OdpowiedzUsuń
  19. Piękna jest Twoja kuchnia, jestem nią zachwycona, podziwiam!Żałuję, że wiele lat temu zdecydowałam się na wystrój nowoczesny, próbuję to w jakiś sposób zmienić czy może raczej zminimalizować, ale prawdziwy remont dopiero by to zmienił... mam pytanie, czy taka biała płyta na kuchence jest dostępna w sklepach? Nigdzie takiej nie widziałam... i ten okap, jest piękny!
    ...I też niesamowite jest jak dodatki potrafią zmienić wystrój. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Kuchnie masz boską bez względu na dodatki jakie akurat w danej chwili w niej królują:))Skorupy to chyba każdy ma:)) ..... tak się pocieszam, że nie tylko ja:))
    ściskam mocno

    OdpowiedzUsuń
  21. Twoja kuchnia ma super styl:-):-)Taki ciepły,sielski.Wszystko razem gra,pozdrawiam:-)

    OdpowiedzUsuń
  22. Obydwie wersje super! Wypatrzyłam piękną czerwoną truskawę, piękna! I już do niej wzdycham, bo motyw truskawek bardzo bliski, jeszcze z dzieciństwa. Moi rodzice mieli potężną plantację tych krzaczków...
    Kochana, ja też układam piętrowo moje porcelanowe zasoby, a mam ich że hoo, hoooooo!

    OdpowiedzUsuń
  23. Cóż mam rzec Kasiu, druga bardziej elegancka, a ta pierwsza sielska lekko...ale ja się przecież nie znam...lubię czerwone dodatki, ocieplają miejsca, u mnie to jedyne dodatki, które wyciągam na światło dzienne podczas świąt bożonarodzeniowych, później znikają razem z czerwonymi sercami...kocham niebieski jak szafirki wiosną i nic mojej miłości nie zmieni...a co do naczyń poukładanych na tak zwaną kupkę:) oj tak uwielbiam...to taki rodzaj sztuki- sztuka do sztuki:)
    cudna kuchnia i miej sobie taką jaka Tobie w duszy gra:)
    Buziaki:) Aga z Różanej

    OdpowiedzUsuń
  24. Urządziłaś sobie kuchnię w tak uniwersalny sposób,że możesz teraz żonglować dodatkami;)Energetyczny kolorek jest też mile widziany.Jest pięknie!

    OdpowiedzUsuń
  25. zachwycająca kuchnia, sielska, ciepła, urocza i nie wiem która jej odsłona bardziej mi się podoba:-) Lawenda

    OdpowiedzUsuń
  26. Takie dodatki ożywiają kuchnię i dodają energetyzują, szczególnie zimą, gdy nie mamy wielu barw za oknem.Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  27. mnie bardziej podoba sie w wydaniu białym.... no ale to kwestia gustu
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  28. Cudna jest Twoja kuchnie i nie potrafię wybrać. Bardzo podobają mi się obie wersje. Pozdrawiam cieplutko:):):):)

    OdpowiedzUsuń
  29. Piękna kuchnia . Czerwień bardzo pasuje jako energetyczny dodatek w takie ponure dni. Pozdrawiam :-).

    OdpowiedzUsuń
  30. Obie wersje bardzo mi przypadły do gustu....:)

    OdpowiedzUsuń
  31. Obie propozycje są cudowne.Prześliczna kuchnia.Serdecznie pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  32. Bardzo mi się podoba Twoja kuchnia:)))porcelanę też układam piętrowo:)))z czerwonymi dodatkami wygląda bardziej świątecznie:)))Pozdrawiam serdecznie:))

    OdpowiedzUsuń
  33. Ja wolę wersję drugą, ale przecież to tylko dodatki, można je potem schować, albo zamienić na inny kolor, jeśli się znudzą :)) Masz prześliczna kuchnię :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Pewnie, że skorupy piętrzą się na stosach. Dwa, nawet czasem trzy pięterka he he :)
    Zachwycającą masz kolekcję młynków, wow! Ja jednak wolę kuchnię jasną.
    Uściski xxx

    OdpowiedzUsuń
  35. Piękna jest Twoja kuchnia!!! Obie wersje są wspaniałe!!! U mnie też wszystko układam piętrowo.
    Serdecznie pozdrawiam:))

    OdpowiedzUsuń
  36. Oczywiście, że układam już wszystko piętrowo:-) Sama otaczam się bielą, przełamaną szarościami i beżami. Twoja czerwień, to jak powiew wiosny. Sama nie odważyłabym się, ale tutaj bardzo miło mi pobyć i zachwycić się kolorem:-)
    Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za odwiedziny:-)
    Hania

    OdpowiedzUsuń
  37. Soczyscie:)))Z rumiencami, pieknie:)

    U mnie oczywiscie, tez pietrowo:)

    OdpowiedzUsuń
  38. Śliczna kuchnia i te detale!
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  39. W obu wersjach kuchnia przepiękna! :) Oczywiście - skorupy układam piętrowo - inaczej się nie da ;) - za dużo skorup, za mało miejsca.

    OdpowiedzUsuń
  40. Wyczarowujesz klimaty bardzo bliskie mojemu sercu, oczy sycę widokami. Kasiu, czerwień ma w sobie tyle energii, że z chęcią na nią patrzę i czuję, jak się podnosi dodatnia temperatura tej mroźnej zimy. Twoja kuchnia w każdej odsłonie jest piękna, pozostałe wnętrza również. Po powrocie do domu rozejrzę się dokładniej. :)
    Serdecznie pozdrawiam. :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Koko dziękuję za odwiedziny.... :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  42. Ależ masz piękną tę kuchnię...

    OdpowiedzUsuń
  43. Tak, też mam tyle skorup i układam je...jeszcze bardziej piętrowo:-)
    A jeśli chodzi o Twoją kuchnię to obie wersje śliczne.
    Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  44. Uf, dotarłam. :) Z lekkim opóźnieniem, ale też z uwagą obejrzałam wszystkie zdjęcia i moim zdaniem obydwie aranżacje są ładne. W moim przypadku kolor czerwony zarezerwowany jest na grudniowe święta, ale równie dobrze można go wykorzystać w walentynki oraz w lato, gdy łąki barwi czerwień polnych maków. :)
    Pozdrawiam Cię Kasiu serdecznie :)
    ⚶  Palmette  ⚶

    OdpowiedzUsuń
  45. Kuchnia piękna! W każdej szacie prezentuje się cudnie:) Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  46. Skorupy konoecznie zawsze muszą być piętrowo��

    OdpowiedzUsuń
  47. Mnie oczarowały oba wystroje kuchni, Twoja kuchnia jest bajeczna . Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń