Witajcie moje drogie !!
Ociągałam się z pokazaniem mojej łazienki, bo tak naprawdę nie jest ona do końca taka jak bym chciała, a gdy coś nie jest po mojej myśli ciężko mi sobie wyobrazić jak ma to coś wyglądać w efekcie końcowym, jak mam to ugryźć.
Niestety na dzień dzisiejszy nie mam nic lepszego w zanadrzu, stwierdziłam więc, że lepsza PRAWIE wymarzona łazienka niż nic :)
Po pierwsze -moim marzeniem była wanna, niestety jest prysznic (przegrałam bitwę )
Po drugie -płytki miały być ułożone do połowy ścian, a tylko tam gdzie prysznic do sufitu, mąż uparcie postawił na swoim !!
Mimo, że od remontu minęło już prawie sześć lat, nie mogę mu tego zapomnieć i przy
każdej nadarzającej się okazji nie omieszkam mu tego wypomnieć z
naciskiem na WANNA !!
Dzisiaj mąż bardziej we mnie wierzy i z chęcią akceptuje moje pomysły, ale co mi po tym, wanny mieć nie będę i kropka
lustro przemalowałam, a na kinkiety przykleiłam koronki
miniaturki perfum,które stoją na oknie :)
Bardzo się cieszę, że nadal do mnie zaglądacie i zostawiacie ciepłe słowa :)
Pozdrawiam serdecznie
Kaśka
Witajcie w Nowym Roku!
Życzę Wam roku bez trosk i zmartwień,
życia w miłości, przyjaźni i szczęściu.
Oby najskrytsze marzenia znalazły urzeczywistnienie,
a każdy dzień przynosił tylko radość i uśmiech :)
W starym roku robiłam porządki w zdjęciach i natknęłam się na kilka takich, które kiedyś zostały zrobione i zapomniane. Chciałam Wam złożyć życzenia a, że nie wydarzyło się u mnie NIC sensownego więc moim kołem ratunkowym stały się stare zakurzone fotki.
Dobrze, że ich nie skasowałam :)
Pozdrawiam bardzo, bardzo gorąco!
Witajcie moje drogie !!!
Doskonale zdaję sobie sprawę, że zaniedbałam blog niemiłosiernie a pajęczyna i kurz zadomowili się już tutaj na dobre!
Niestety nie mam na to wpływu i tylko cichutka nadzieje, że kiedyś ten stan się zmieni ...
Wiem ,że zbyt wczesne ,ale to właśnie dzisiaj mam chwilę, więc:
Życzę Wam zdrowia i spokoju , oby te Święta były radosne dla Was i waszych bliskich.
Wesołych Świąt !!!
Mało się u mnie dzieje,przybyło lustro , kryształkowy świecznik , przemalowałam ramę i pomalutku tworzy się galeria rodzinna w przedpokoju , reszta czeka na czas , duuużo czasu !
Moje drogie , jeszcze raz Zdrowych ,radosnych Świąt !
Witajcie moje drogie !!!
Cztery długie miesiące ,aż trudno uwierzyć ,że czas płynie tak szybko ! Zaniedbałam blogowy świat i nie mam nic sensownego na swoje usprawiedliwienie ,może tylko tyle ,że przez pewien czas nie miałam do tego głowy , chęci i zastanawiałam się czy w ogóle wracać..... zatęskniłam i jestem :)
Dziewczyny dziękuję Wam za wsparcie i słowa otuchy pod ostatnim postem , operacja mamy powiodła się , czuje się dobrze ,ale musi ściśle przestrzegać zaleceń lekarza.
Dzisiaj pokoik ,który w końcu udało mi się skończyć , wprawdzie wymaga jeszcze dopieszczenia ,ale wszystko w swoim czasie :)
Pokoik jest mały ,musiałam ,, pstrykać'' etapami ,więc uwaga ,dużo zdjęć!!!
ślicznie wyhaftowany woreczek z lawendą, przywędrował do mnie od naszej blogowej koleżanki Madzi
Madziu, dziękuję :)
Moje nowe nabytki :) śliczna lupa , stary listownik i przedwojenna szkatułka
Ufff , ciekawe czy wytrwałyście do końca :)
Większość rzeczy w tym pokoiku dopadły moje macki ,szlifowałam malowałam ,przerabiałam.
Zdjęcia przed metamorfozą gdzieś się zapodziały, ale ....nie wszystkie !!!
Pozdrawiam bardzo, bardzo gorąco i mam nadzieję do szybkiego zobaczenia :)