Witajcie w Nowym Roku!
Życzę Wam roku bez trosk i zmartwień,
życia w miłości, przyjaźni i szczęściu.
Oby najskrytsze marzenia znalazły urzeczywistnienie,
a każdy dzień przynosił tylko radość i uśmiech :)
W starym roku robiłam porządki w zdjęciach i natknęłam się na kilka takich, które kiedyś zostały zrobione i zapomniane. Chciałam Wam złożyć życzenia a, że nie wydarzyło się u mnie NIC sensownego więc moim kołem ratunkowym stały się stare zakurzone fotki.
Dobrze, że ich nie skasowałam :)
Pozdrawiam bardzo, bardzo gorąco!
Witajcie moje drogie !!!
Doskonale zdaję sobie sprawę, że zaniedbałam blog niemiłosiernie a pajęczyna i kurz zadomowili się już tutaj na dobre!
Niestety nie mam na to wpływu i tylko cichutka nadzieje, że kiedyś ten stan się zmieni ...
Wiem ,że zbyt wczesne ,ale to właśnie dzisiaj mam chwilę, więc:
Życzę Wam zdrowia i spokoju , oby te Święta były radosne dla Was i waszych bliskich.
Wesołych Świąt !!!
Mało się u mnie dzieje,przybyło lustro , kryształkowy świecznik , przemalowałam ramę i pomalutku tworzy się galeria rodzinna w przedpokoju , reszta czeka na czas , duuużo czasu !
Moje drogie , jeszcze raz Zdrowych ,radosnych Świąt !
Witajcie moje drogie !!!
Cztery długie miesiące ,aż trudno uwierzyć ,że czas płynie tak szybko ! Zaniedbałam blogowy świat i nie mam nic sensownego na swoje usprawiedliwienie ,może tylko tyle ,że przez pewien czas nie miałam do tego głowy , chęci i zastanawiałam się czy w ogóle wracać..... zatęskniłam i jestem :)
Dziewczyny dziękuję Wam za wsparcie i słowa otuchy pod ostatnim postem , operacja mamy powiodła się , czuje się dobrze ,ale musi ściśle przestrzegać zaleceń lekarza.
Dzisiaj pokoik ,który w końcu udało mi się skończyć , wprawdzie wymaga jeszcze dopieszczenia ,ale wszystko w swoim czasie :)
Pokoik jest mały ,musiałam ,, pstrykać'' etapami ,więc uwaga ,dużo zdjęć!!!
ślicznie wyhaftowany woreczek z lawendą, przywędrował do mnie od naszej blogowej koleżanki Madzi
Madziu, dziękuję :)
Moje nowe nabytki :) śliczna lupa , stary listownik i przedwojenna szkatułka
Ufff , ciekawe czy wytrwałyście do końca :)
Większość rzeczy w tym pokoiku dopadły moje macki ,szlifowałam malowałam ,przerabiałam.
Zdjęcia przed metamorfozą gdzieś się zapodziały, ale ....nie wszystkie !!!
Pozdrawiam bardzo, bardzo gorąco i mam nadzieję do szybkiego zobaczenia :)
Witajcie moje drogie !
Wpadam dosłownie na chwilkę ,by życzyć Wam
Zdrowych, spokojnych Świąt, spędzonych w gronie najbliższych kochających Was osób.
Zachorowała moja mama,po Świętach czeka ją poważna operacja.
Wiem, że zrozumiecie moją nieobecność i będziecie trzymać ze mną kciuki ,by wszystko pomyślnie się zakończyło.
Pozdrawiam bardzo gorąco
Kaśka
Witajcie moje drogie :)
Czas tak szybko ucieka, mijają dni, miesiące, lata...
Młodość szybko minęła, starość zbliża się wielkimi krokami,
już słyszę jak skrada się do moich drzwi !
Luty to miesiąc moich urodzin, ale wierzcie mi z roku na rok nienawidzę go coraz bardziej, za to, że jest, że przychodzi tak szybko i za to, że trwa tak krótko !!!
Ponarzekałam, pomarudziłam i od razu lepiej na duszy.
Przepraszam, że musicie to czytać.
Teraz mogę przejść do rzeczy :)
Bieliźniarkę chciałam od... nie pamiętam kiedy, ale zawsze coś ważniejszego było w planach i gdy już straciłam nadzieję, mąż zrobił mi ogromną niespodziankę, zadzwonił i powiedział:
-mam dla ciebie coś o czym od dawna marzyłaś.
Czekałam z niecierpliwością by ją obejrzeć, dotknąć, nacieszyć oczy jej widokiem :) Spodziewałam się, że będzie w dobrym stanie technicznym (w przeciwnym razie mąż musiałby to naprawiać a tego bardzo nie lubi) nie myślałam jednak, że będzie aż tak zadbana.
Pierwszy rzut oka i myśl, jest za ładna, nie powinnam i nie mam prawa jej niszczyć, trzeba ją sprzedać taką jaka jest.
Pogodziłam się z myślą, że takie cudo przejdzie mi koło nosa, ale nie darowałabym sobie gdybym zniszczyła oryginalny antyk !!!
Miałam jednak szczęście, mebelek oglądałam wieczorem a w dzień wszystko wygląda inaczej :) Okazało się, że nie wszystkie elementy są oryginalne, ma ubytki tu i ówdzie i pełno zacieków :)
Ucieszyłam się bo bez wyrzutów sumienia mogłam ją przemalować po swojemu i choć był to najbardziej oporny mebel jaki do tej pory robiłam to cieszę się że go mam :)
Turkus nadal mnie prześladuje :)
Syn kolekcjonuje stare modele samochodów, a mnie urzekł kolor :)
Cieszę się, że Was przybywa, zaglądacie i zostawiacie miłe słowo:)
Pozdrawiam gorąco
Kaśka