25 maja 2014

Sekretarzyk

Witam wszystkich serdecznie !


Sekretarzyk doczekał się metamorfozy,czekał na to cały długaśny rok i nie dlatego ,że nie miałam chęci by się nim zająć ,po prostu nie miałam na to czasu. Moja praca pochłania zbyt dużo energii ,dlatego gdy wygospodaruję troszeczkę czasu na moje mebelki jestem w swoim żywiole.Chciałabym więcej bywać u Was,ale niestety nie daję rady,czasami jestem tak padnięta ,że idę spać o 20,może dlatego,że o 5 pobudka.
Zrobienie sekretarzyka zajęło mi 18 godzin ,tyle miałam czasu i musiałam normę wykonać,czy mi się udało? Zmieniałam kolor dwa razy i w końcu stanęło na szarym i białym ,widocznie to moje kolorki,albo się do nich już przyzwyczaiłam !
Mebelek ,ma również nadstawkę na którą poświęcę kolejne wolne,na razie tylko dół sekretarzyka, jestem bardzo ciekawa czy Wam się spodoba













Bardzo Wam dziękuję za to ,że do mnie zaglądacie i pozostawiacie miły ślad po sobie
.Postaram się być znów za miesiąc.
Pozdrawiam wszystkich bardzo serdecznie i uściski przesyłam.

25 kwietnia 2014

lenistwo

Witajcie moje drogie !

 Za oknem piękna pogoda ,przyroda budzi się do życia ,a mnie ogarnęło lenistwo! Mam wiele planów,kilka pomysłów ,tylko z realizacją bardzo kiepsko, i choć codziennie rano obiecuję sobie ,że to właśnie dzisiaj zrobię to, co miałam zrobić wczoraj ,na obietnicach się kończy.Obecnie bujam w obłokach , wolę siedzieć i patrzeć jak trawa rośnie ,niż zrobić coś pożytecznego,mam tylko cichutką nadzieję ,że stan ten szybko minie !
Dzisiaj głowę mam w chmurach ,serce kolorowe i dwie lewe ręce ,więc tylko kilka zdjęć z kolekcji moich szkiełek i idę dumać nad sensem mojego leniwego życia











 Życzę Wam dziewczyny weny co niemiara i pięknej słonecznej pogody :)


24 marca 2014

komoda mdf

Witajcie dziewczyny !

Miałam dwa dni wolnego ,więc żeby nie marnować czasu postanowiłam przemalować komodę ,która stoi na półpięterku.
Wyszlifowałam ,przemalowałam na biało, lekko przetarłam i dodałam dekory.Wygląda dużo lepiej ,ten połyskliwy brąz doprowadzał mnie do szału !!!
Wbrew temu co za oknem (ponuro ,deszczowo ,zimno) u mnie dzisiaj różowo,słodko,tak na poprawienie nastroju :)

Dziewczyny dziękuję Wam za  miłe komentarze pod ostatnim postem,jak zawsze motywują i dodają skrzydeł !

Życzę Wam udanego ,słonecznego tygodnia i samych radosnych chwil :)
                                                                     Kaśka










19 lutego 2014

kuchenne przydasie

Witajcie moje drogie !!

 Jutro mija tydzień od zabiegu jaki sobie zafundowałam: laserowa korekta wzroku.
Nie lubiłam okularów, które zmuszona byłam nosić od ponad roku; a że było ich sztuk dwie:
do patrzenia i do czytania- gubiłam je nieustannie. Brudziły się , parowały, wplątywały we włosy- doprowadzało mnie to do szału!!!
Decyzji o dokonaniu zabiegu żałować nie mogę- widzę o niebo lepiej, lecz proces gojenia soczewki oka jest długi i wymaga wyrzeczeń. Jedną z wielu jest zakaz siedzenia przed komputerem (najwyżej pięć minut dziennie, potem zaczynają boleć oczy- sprawdziłam), zakaz szlifowania, malowania; wychodzenia z domu bez okularów z filtrem- słowem- swoboda na chwilę obecną zawieszona w próżni- do czasu wygojenia się oczu.
Dlatego mało mnie będzie u Was przez ten czas, za co z góry przepraszam.
Regał, który jest dzisiejszym bohaterem, odnawiałam, w tym samym czasie co i szafkę nocną; teraz byłoby to niemożliwe. Dosłownie- inne schorowane przedmioty muszą poczekać aż zajmie się nimi moja ręka- w ich przypadku powiedzenie: "lekarzu: lecz się sam"- jest po prostu mało sprawdzalne- przedmiotom nieożywionym chyba brak żywotności i zdolności samoleczenia; ale cierpliwe są, poczekają... Wspomnianym wcześniej, i widocznym na zdjęciach regałem, zajmowałam się jeszcze przed zabiegiem. Jestem bardzo ciekawa, czy po wygojeniu się oczu, będę postrzegać go tak samo- czy całkiem inaczej. Może sprawne już oczy wychwycą jakieś niedoskonałości- wady;
a ja  będę się zastanawiała- czy je poprawić... Dlaczego?
Wady również czynią je tym- czym są tak na prawdę- w tym są nam podobne. Rysa czasem może dodać godności i swoistego piękna- czasami trzeba je zostawić choć trochę- takimi- jakimi były, kiedyś.
Z tego powodu "nowe" oczy były mi niezbędne- by widzieć- by nie tylko dostrzegać i poprawiać- ale i czasem coś pozostawiać niepoprawionym.
Mebel pierwotnie miał być półką na buty, ale że kobieta zmienną jest , wylądował w kuchni i służy jako "przydaśnik"- bo tu odnajduje najlepiej swoją przydatność i bardzo szybko zapełnia się kuchennymi drobiazgami.

 Zawiesiłam stary, haftowany ręcznik kuchenny

skorupy uzbierane z naszej graciarni :)
Dziewczyny wiecie może do czego służyły te przedmioty ?

Zawiesiłam również koronki,dzięki nim kuchnia zrobiła się przytulniejsza :)


Dziękuję Wam za wszystkie przemiłe komentarze,pod ostatnim postem,są balsamem dla mojej duszy.
Ściskam mocno
Kaśka

20 stycznia 2014

Jak się nie ma co się lubi....

...To się lubi ,co się ma!!


Witam wszystkich serdecznie !

Nasza sypialnia wymaga zmian i to dużych,
niestety zawsze znajdzie się jakiś ważniejszy powód by jej nie ruszać,a czas mija i mija.
Wkurzyło mnie,że  nic się nie dzieje i postanowiłam wziąć sprawy w swoje ręce,a konkretnie szafkę nocną.
Nie miałam pojęcia jak się za nią zabrać ,nie jest drewniana,tylko z płyty mdf,a z tym materiałem nie miałam jeszcze do czynienia.
Pomyślałam ,
 jak spapram robotę,
to nie wielka strata,
mogę tylko zyskać ,
trzeba będzie kupić nowe meble :)
Wbrew moim obawom ,dobrze się szlifowało i malowało,mam tylko wątpliwości czy oby nie za bardzo zaszalałam z przecierką,ale to akurat zawsze można skorygować



Motyw z papierem nutowym  zgapiłam u naszej utalentowanej
cat-arzyny ,nie mogłam się oprzeć jest taki śliczny!


 Zdjęcia marne,bo światło marne i aparat również


Teraz jeszcze druga szafka ,potem łóżko,szafa ,ufff czy ja temu podołam !!








Pozdrawiam dziewczyny bardzo ,bardzo,mam nadzieje ,że czas pozwoli i wkrótce się odezwę




8 grudnia 2013

zamiast

Witajcie kochane babeczki !

Udało mi się przed Świętami przemalować komodę ,
która stanęła w przedpokoju zamiast szarego stolika***
Komoda też jest szara ,ale dodałam troszeczkę turkusu ,
bo od pewnego czasu prześladuje mnie ten kolor :)
Pojawiły się również pierwsze ozdoby świąteczne *** święta będą chyba srebrne ***
Bardzo jestem ciekawa czy spodoba Wam się moja nowa przemalowana zdobycz :)
Ciągle marzę o transferze ,ale nie wiem jak mam się do tego zabrać ,może kiedyś starczy mi odwagi ,żeby go zrobić ,na razie  pozostanie  marzeniem ***

















Teraz biegnę przeglądać Wasze świąteczne przygotowania ***
Pozdrawiam Was bardzo,bardzo serdecznie i życzę udanego tygodnia.







21 listopada 2013

na opak

Witajcie dziewczyny !

Wpadam jak zawsze w pośpiechu,mało mnie u Was, za co bardzo przepraszam.
Dzisiaj dzień wolny ,więc postanowiłam wykorzystać go jak tylko się da.
Udało mi się przemalować półeczkę ,która wisi nad kaloryferem ,a przedtem podobnie jak lustro była koloru złotego.Pomalowałam również ramkę ,którą przyozdobiłam starym papierem nutowym  i kluczem, ot całe moje dzisiejsze wypociny :) 
Domyślam się ,że wy moje  drogie szykujecie ozdoby świąteczne ,a ja tutaj z koronkami ,turkusami wyjeżdzam,  po prostu jaki nastrój ,takie zdjęcia :)
Pogoda słaba ,aparat słaby,więc zdjęcia są jakie są, niestety ja jak sobie coś ubzduram ,muszę to zrobić ,zaraz ,teraz nie patrząc na skutki ,nieraz  potem żałuję ,no ale jest już za póżno.
Uciekam moje drogie ,bo jeszcze mnóstwo obowiązków ,a jutro do pracy !!

Pozdrawiam ,Was bardzo serdecznie i bardzo dziękuje za wszystkie komentarze ,one dodają skrzydeł i motywują !!!